WROCŁAW

Wrocławskie forum internetowe
It is currently January 6, 2009, 1:21 pm

All times are UTC






Post new topic Reply to topic  [ 1 posts ] 
Author Message
PostPosted: 2004-03-26 15:41:07
Online
Registered User

Joined: 2004-03-26 15:41:07
Kochani...
Na prosbe Rodzicow Wojtusia Ilowskiego przekazuje niniejszy list wraz z
goracymi podziekowaniami za tak szerokie zaangazowanie sie w akcje pomocy
---
Marek "gustaw" Gorski
Oberza Folkowa ZAPIECEK
------------------------------
Kochani...
Nasz synek Wojtek Iłowski skończy cztery lata 14 kwietnia tego roku. Jeszcze

4 sierpnia ub. roku szaleje wraz z braćmi na działłce u babci, polewając
wszystkich wodą z węża. Dwa dni później trafia na pogotowie z powodu
gorączki, wysypki i niegojących się małych ranek na nóżce. Szczęśliwym

trafem lekarze postanawiają zostawić go w szpitalu na obserwacji, a dwa dni
później badanie szpiku ujawnia ostrą białaczkę szpikową. Ze względu na
to,
że liczy się każdy dzień, zapada decyzja o leczeniu Wojtka w Łodzi.
Trafia
na Oddział Onkohematologii.
Teraz wszystko toczy się błyskawicznie. Mnóstwo badań dodatkowych,
założenie
drogi centralnej pod narkozą... Tą drogą będą podawane leki. Dzięki
profesjonalnemu podejściu i zaangażowaniu lekarzy po dwóch dniach Wojtek
dostaje pierwszą silną chemię. Zaczyna się bardzo ciężki okres. Dla nas
wszystkich, a najbardziej dla Wojtka. Ponad miesiąc czasu spędza w małym
pokoiku, z którego nie wolno mu wychodzić, dostaje mnóstwo leków, jest na
diecie, nie może jeść owoców, słodyczy, mleka, jogurtów... Znosi to
jednak
bardzo dzielnie. Początkowo wydaje się, że wyniki badań Wojtka rokują
nadzieję, że sama chemioterapia może zakończyć się sukcesem. Niestety...
W
grudniu badanie szpiku wykazuje nawrót choroby.
Jedyną szansą uratowania mu życia staje się przeszczep szpiku kostnego.
Przed tym jednak trzeba uzyskać ponowną remisję choroby (remisja: szpik bez

komórek rakowych). Lekarze uprzedzają, ze nie jest to łatwe. Bardzo silna
chemia powoduje u Wojtka głęboką aplazję (aplazja szpiku: szpik przestaje
produkować krwinki czerwone, białe i płytkowe), mimo leków wspomagających

jego szpik nie chce pracować...
31 grudnia, w Noc Sylwestrową, Wojtuś trafia na Oddział Intensywnej Terapii

w bardzo złym stanie, z trudnościami w oddychaniu. Zostaje zaintubowany,
podłączony do respiratora i innych urządzeń kontrolnych. Dostaje silne
dawki
środków usypiających i zwiotczających. Stwierdzono niewydolność układu
krążenia i układu oddechowego, przeszedł silne zapalenie płuc i krtani,
podejrzewano posocznicę, występowały krwotoki wewnętrzne. Mimo ogromnego
zaangażowania personelu medycznego, szanse Wojtka malały z godziny na
godzinę. Ściągaliśmy leki wzmacniające z Anglii oraz bakteriofagi z
Wrocławia. Wszyscy modliliśmy się o zdrowie dla niego...
Wojtuś okazał się bardzo silnym pacjentem. Wreszcie nastąpił przełom. 26

stycznia został odłączony od respiratora i wybudzony. Po raz kolejny
wspaniali lekarze uratowali mu życie. Przepustka do domu sprawiła, że
bardzo
szybko odzyskał humor, siły i stał się znowu tym Wojtusiem sprzed
choroby...
Aktualnie przygotowywany jest do przeszczepu. My - rodzice oraz bracia
zostaliśmy wykluczeni jako dawcy. Odpadła też możliwość autoprzeszczepu
jego
własnego szpiku. Jedyną szansą na uratowanie mu życia jest przeszczep od
dawcy niespokrewnionego. Zostanie on wykonany we Wrocławiu.
Aktualnie trwają poszukiwania dawcy przez firmę Medigen w Warszawie. Po
wielkich trudnościach otrzymaliśmy gwarancję zrefundowania kosztów
poszukiwań dawcy do kwoty 20.000 PLN, a wystarczy to na przebadanie 2-3
dawców.
Wojtek jest po zabiegu stomatologicznym. Pod narkozą wyleczono mu 8 zębów,
5
nisetety musiano usunąć. Obecnie jest w stanie drugiej remisji i zarówno
klinika we Wrocławiu, jak i szpital w Łodzi zalecają jak najszybsze
wykonanie przeszczepu ze względu na możliwość jej utraty.
Wojtek dostaje aktualnie kolejną serię chemioterapii dla podtrzymania
remisji niezbędnej do przeszczepu. Z każdym dniem istnieje możliwość
nawrotu
choroby. Jest to więc również walka z czasem, ale głęboko wierzymy, że
wszystko się uda.
Wojtuś bardzo wydoroślał przez tę chorobę. Jest bardzo dzielny i
wytrwały,
świadomy co mu wolno, a czego absolutnie nie. Jego radość i pogodny
uśmiech
podbijają na codzień serca nie tylko całego personelu szpitalnego, ale
także
innych pacjentów. Ze wszystkimi się "koleguje", gra i jest go
wszędzie
pełno. Taka choroba jak Wojtka była dla nas do tej pory chorobą znaną
tylko
z mediów, ogłoszeń w prasie czy telewizji. Dopiero tutaj w szpitalu, na
oddziałach, po takim długim czasie zdajemy sobie sprawę z tego, jakie
cierpienie i bezsilność wiążą się z każdym z takich przypadków. My
mamy
WAS - życzliwych ludzi, którzy bez chwili zastanowienia wyciągnęli
pomocną
dłoń w walce z chorobą. Ale widzimy codziennie jak wiele dzieci i ich
rodziców nie ma takiej pomocy, nie ma nawet szansy na taką pomoc... Dlatego
też każda kropla krwi oddana dla Wojtka służy także tym dzieciakom. Cała

nadwyżka środków finansowych, jakie zostaną zebrane, zostanie przekazana
dla
tych właśnie chorych dzieci.
Korzystając z okazji chcieliśmy w imieniu Wojtka oraz całej naszej rodziny
podziękować serdecznie całej braci żeglarskiej, wszystkim Zespołom,
Osobom i
Instytucjom, które zechciały zaangażować się w Akcję oddając krew,
udzielając pomocy organizacyjnej, pomagając finansowo, czy też wspierając
nas dobrym słowem i modlitwą.
Po rozmowach z lekarzami i rodzicami dzieci, które były w Klinice wiemy, że

nie można do końca przewidzieć kosztów leczenia, ponieważ są one bardzo
zróżnicowane, w zależności od przebiegu choroby, czasu trwania leczenia i
innych nieprzewidzianych okoliczności. Pieniądze zgromadzone przez jednych
rodziców pomagają również tym innym dzieciom.
Przeszczep jest zabiegiem refundowanym. Leki przeciwodrzutowe również.
Finansowo trzeba wesprzeć podawanie leków uodporniających tj.
Immunoglobulliny, jak i podawanie przez cały czas antybiotyków. Poza tym
Wojtek wraz z mamą będzie przebywał we Wrosławiu według oceny lekarzy od
3
do 6 miesięcy, zatem trzeba się liczyć z kosztami związanymi z pobytem
itd..
Leczenie Wojtka z pewnością nie zakończy się na przeszczepie i wraz z
opuszczeniem Kliniki. Chorobę uznaje się za wyleczoną po 5 latach od
zabiegu
jeśli nie wystąpią żadne komplikacje.
Wszystkie informacje dotyczące Wojtka, przebiegu leczenia, aktualności z nim

związane będą zamieszczane w miarę możliwości wraz ze zdjęciami na
stronie
internetowej
http://wojtus.zapiecek.art.pl
Jeszcze raz serdecznie dziękujemy Wam wszystkim i pozdrawiamy -
Dorota i Waldemar Iłowscy
rodzice Wojtka


Top
 Profile
 
Post new topic Reply to topic  [ 1 posts ] 




 Topics   Author   Replies   Views   Last post 

Who is online

Users browsing this forum: pozycjonowanie stron szczecin, prezenty gwiazdkowe, identyfikacja wizualna, projektowanie stron poznań, pozycjonowanie stron www, pozycjonowanie stron www, Grzexs,Jarek,M.M,Arecki, 8 guests, kawalerka w warszawie komody glukometry pielęgnacja protez bilety ,


New posts New posts    No new posts No new posts    Announce Announcement
New posts [ Popular ] New posts [ Popular ]    No new posts [ Popular ] No new posts [ Popular ]    Sticky Sticky
New posts [ Locked ] New posts [ Locked ]    No new posts [ Locked ] No new posts [ Locked ]    Moved topic Moved topic
You can post new topics in this forum
You can reply to pozycjonowanie topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot post attachments in this forum

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group