Użytkownik topek napisał:
> To w sumie nie pregierz, ale lepiej sie tu nadaje.
> Jade z kumplem z wawy do rodzinnego Belchatowa i jakos tak 20km za
jankami co
> widze?
> Za zakretem w poprzek dwoch pasow stoi pomoc drogowa bo jakis
przedstawiciel
> handlowy wpadl astra do rowu :-/ Cofa z minimalna predkoscia w kierunku
rowu.
> Zero policji, trojkata ostrzegawczego czy czegokolwiek. Jechalismy
z grubsza
> przepisowo (ze 110km/h). Gdybysmy jechali z 20km/h szybciej moglo by byc
grubo.
To ja juz dkilka razy osbiscie o malo co sie nie rozbilem przez takich
debili:
1 przypadek - zjazd z A4ki w Jaworznie (Byczyna) - noc, ciemno jak w
d..e a tuz za lukiem zjazdu lezy kolo/opona od ciezarow ja omnialem na
centymetry, koles w busie za mna rowiniez. Kolesie z busa wyszli
przerzucili kolo/opone za barierki ochronne - to sie chwali
2 przypadek - zjazd z S1 na Jaworzno/Sosnowiec - tuz za a wlasciwie na
ostrym luku/slimaku przed fasionHouse stoi sobie osobowka z otwarta
klapa silnika, koles sobie pali fajke i speceruj, brak trojkata i
swiatel, braka awaryjnych, auto zasloniete przez barierki ochronne, noc
- koniec taki ze koles jadacy TIRem za mna lekko przyhaczyl osobowk
naczepa i wezwal policje, mnie udalo sie ominac, ufff
3 przypadek - kilkukrotnie o malo nie trafil mnie samochod wyjezdzajacy
z A4ki zjazdem lub jadacy pod prad nie liczac mobili nagminnie
cofajacych od bramek w Brzeczkach do S1 bo nie chca placic - rece opdaja
(odcinek miedzy Gliwicami a Chrzanowem)
pozdrawiam
--
---------->
www.varius.jawnet.pl <----------
Mówić prawdę i umieć prawdą żyć - oto rzecz wielkiej wagi.
Oskar Wilde